19 listopada 2017


Blisko 65% osób, które zdecydowały się na wymianę oprogramowania w ramach tak zwanej akcji naprawczej Dieselgate twierdzi, że ich samochody zachowują się gorzej niż przed naprawą – wynika z badań, które przeprowadziło Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen – StopVW. Sprawa jest poważna, chodzi między innymi o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Jednym z objawów, które odnotowano po zmianie oprogramowania jest bowiem nagła utrata mocy silnika.

– Inżynierowie i eksperci współpracujący z nami są pewni, że nie można po prostu wymienić oprogramowania i udawać, że wszystko jest w porządku. Jak wskazują, nie ma takiej technicznej możliwości, aby osiągi, zużycie paliwa i żywotność silnika były takie same jak przed „naprawą”, a jednocześnie w jakiś magiczny sposób uzyskać zupełnie inne wartości emisji spalin – mówi Konrad Kacprzak, wiceprezes StopVW – Dysponujemy licznymi świadectwami użytkowników oraz opiniami ekspertów, z których wynika, że wymiana oprogramowania może wiązać się ze zwiększonym zużyciem paliwa, pogorszonymi osiągami samochodu oraz nietypowymi zachowaniami, takimi jak nagła utrata mocy. To w najwyższym stopniu niepokojące i wymaga dogłębnego zbadania. W mojej ocenie nie jest to spór prawny, ale spór o odpowiedzialne i poważne traktowanie kwestii bezpieczeństwa, zdrowia i życia wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Volkswagen twierdzi, że zanim akcja serwisowa dotycząca silników EA189 została wdrożona, KBA, niemiecki urząd odpowiedzialny za homologację pojazdów, dokładnie ją zweryfikował i potwierdził w pełnym zakresie, w odniesieniu do wszystkich samochodów objętych akcją, że jej wykonanie nie powoduje zmian zużycia paliwa, osiągów czy poziomu hałasu. Jednak producent odmawia przedstawienia wyników badań, które potwierdzałyby te twierdzenia. Nie wydaje również klientom pisemnych poświadczeń tego stanu rzeczy.

Afera Dieselgate wybuchła jesienią 2015 roku. Grupa Volkswagen przyznała wtedy, że silniki diesla w ich samochodach produkowanych w latach 2008-2015, nie spełniają norm emisji Euro 5 i zawierają system oszukiwania testów spalin. Afera kosztowała do tej pory Volkswagena ponad 20 miliardów euro.

Źródło: stopvw.pl,
Centrum Prasowe PAP