16 grudnia 2017


Ze Zbysławem Szwajem, konstruktorem i przedsiębiorcą, rozmawia Przemysław Zbierski

szwaj– Jakich umiejętności potrzeba dziś do projektowania, tworzenia dobrych konstrukcji?
– Tworzenie rzeczy małych lub dużych wymaga bardzo różnorodnej wiedzy. Może wydawać się to nieprawdziwe, ale wielcy konstruktorzy to potwierdzają, że trzeba znać wiele dziedzin poczynając od psychologii, filozofii, ergonomii, historii tworzywa, estetyki, rozpoznania ludzkich potrzeb, przestrzennego rysunku odręcznego, widzenia przestrzennego, technologii wytwarzania, wyobraźni w obszarach nie odkrytych, no i oczywiście przedmiotu, który mamy projektować. A można byłoby wymieniać jeszcze długo.
Czy już to, że tę wiedzę trzeba posiąść nie jest fascynujące?
Trzeba zdawać sobie przy tym sprawę z tego, że komputer jest tylko narzędziem - nowoczesnym ołówkiem. Jakże często ludzie, nieposiadający tej rozległej wiedzy, a posługujący się nowymi programami komputerowymi uważają się za konstruktorów. To nadużycie.
Prawdziwych konstruktorów nie jest wielu.
Posiadanie tej wiedzy, o której wspomniałem, rodzi innego człowieka. Człowieka wrażliwego, prawdziwie inteligentnego, bogatego wewnętrznie, szanującego piękno i twórczość, ale też niecierpliwego. Bo twórca musi liczyć czas, musi liczyć się z twórczą konkurencją.

– Jak takiego prawdziwego twórcę wykształcić?

– Do tego potrzebni są „konstruktorzy” młodego człowieka, a więc te wszystkie wymienione cechy są też niezbędne wychowawcom.
Ja miałem wielkie szczęście spotkać i obserwować, czy to w szkołach czy w pracy, wychowawców z prawdziwego zdarzenia, bardzo szlachetnych ludzi. Zawdzięczam im swoje szczęśliwe życie zawodowe. W szkole nauczyli mnie patrzenia na różne konstrukcje, analizowania – jak one powstawały, gdzie twórca miał większe problemy, i myślenia, jak to bym ja rozwiązał. Im wcześniej młodzi adepci projektowania nauczą się takiego podejścia, tym lepiej.
Inna sprawa to, że mnogość wydanych dyplomów nie przekłada się na postęp w gospodarce. Jest wiele przykładów na to, że twórca, konstruktor czy wynalazca posiadł wymienione wcześniej cechy bez uzyskania dyplomu wyższej uczelni. Nie wymieniam tu nazwisk znanych kreatorów. Zdarzało się, że szkoła spowalniała ich zapał tworzenia, więc z niej zrezygnowali. To zjawisko powinno być dostrzeżone nie tylko na uczelniach.
Inteligencja to więcej niż wykształcenie.

– A czy konstruktorzy mają w Polsce perspektywy? Wielu zdolnych i ambitnych jest rozczarowanych obecną sytuacją w naszym kraju. Jakby nikomu nie zależało na rozwoju rynku polskich konstrukcji...

– Rozwój nowych technologii spowodował na świecie zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników. Sytuację tę, nie od dziś, wykorzystują państwa rozumiejące role gospodarki. Z braku zatrudnienia na naszym rynku, Polacy – często najlepsi specjaliści – emigrują, i swoją aktywnością służą wzrostowi gospodarczemu państw przyjmujących. Dla Polski, sytuacja ta oznacza utratę wykwalifikowanych pracowników. Przez brak myślenia strategicznego, przez brak strategów w państwie, powiększa się niestety nasz dystans do nowych technologii. Globalizacja nie usprawiedliwia zaniedbania.
W świecie liczy się silna gospodarka, wojny już nie są potrzebne, aby upokorzyć jakieś państwo – to trzeba zrozumieć. Kraje rozpoznajemy po logo firm, a nie po nazwiskach polityków. Gospodarki nie zbudują błazny.
W Polsce mamy deficyt autorytetów, w tym także konstruktorów, twórców. Tym cenniejsza wydaje się inicjatywa Instytutu Wzornictwa Przemysłowego – gromadzenia twórców: projektantów i konstruktorów pod hasłem „Wartość Dodana”. Ten zbiór może być pomocny dla ambitnych firm chcących konkurować ze światowym przemysłem. Inicjatywa IWP może pomóc w znalezieniu wartościowych osobowości.

Zbysław Szwaj, inżynier, konstruktor, twórca m. in.: konstrukcji mechanicznej i plastycznej minikomputera System MERA 400, scyntygrafu tarczycy, grzejników do wtryskarek tworzyw sztucznych, skutera elektrycznego, samochodów sportowych Gepard i Leopard, i 20 innych projektów. Pracował w Warszawskiej Fabryce Motocykli, Instytucie Badań Jądrowych, Zakładach Wytwórczych Przyrządów Pomiarowych ERA i C.W.U. Libella. Obecnie jest współwłaścicielem spółki Leopard Automobile Mielec.

 

artykuł pochodzi z wydania 7/8 (22/23) lipiec-sierpień 2009