Rozwijany przez firmę Regent prototyp elektrycznego ekranoplanu Seaglider z powodzeniem wzniósł się w powietrze, wykazujące dobre właściwości w każdym z trzech trybów operacji: pływając na powierzchni wody, unosząc się nad powierzchnią wody na hydropłatach oraz lecąc w powietrzu tuż nad powierzchnią wody w locie ekranowym. Seaglider to największy jak do tej pory ekranoplan elektryczny, a zarazem pierwsza maszyna łącząca w sobie funkcjonalność łodzi, wodolotu i ekranoplanu.


Korzystając z możliwości, jakie zapewnia tak zwany efekt przypowierzchniowy (ang. wing-in-ground effect), Regent zamierza osiągnąć przełom w dziedzinie elektromobilności, oferując pasażerski ekranoplan z napędem elektrycznym ze skrzydłami o rozpiętości prawie 20 metrów, zdolny do wykonywania szybkich i ekonomicznych lotów w rejonach nadmorskich, konkurencyjnych zarówno wobec samolotów, jak i statków. Rozwój transportu przybrzeżnego na miarę XXI wieku jest istotny ze względu na fakt, że 40% ludności na całym świecie zamieszkuje obszary nadmorskie.
Viceroy Seaglider wystartował do swojego pierwszego załogowego lotu 2 września 2026 z powierzchni wody zatoki Narragansett niedaleko Rhode Island. Płatowiec wzniósł się w powietrze na wysokość 10 m na pół minuty, pokonując dystans 596 m. Docelowo, seryjne maszyny tego typu mają zabierać na pokład dwunastu pasażerów i przebywać 290 km w godzinę lotu.
Dzięki napędowi elektrycznemu, w porównaniu do samolotów czy helikopterów Seaglider generuje znacznie mniej hałasu. Propozycja firmy Regent jest o tyle warta uwagi, że w przeciwieństwie do tak modnych obecnie taksówek powietrznych eksploatacja ekranoplanów nie wymaga budowy specjalnej infrastruktury – mariny, porty i przystanie w zupełności wystarczą. Szeroko zakrojony program lotów testowych, poza weryfikacją podstawowych założeń konstrukcyjnych, ma przygotować ekranoplan do integracji z istniejącą infrastrukturą i żeglugą przybrzeżną.
regentcraft.com











































