

Motocykl przedstawiono w malowaniu z wzorem geometrycznym, maskującym geometrię asymetrycznych owiewek, a tym samym kierującym uwagę odwiedzających na niezasłonięte elementy konstrukcyjne – ramę kratownicową, tylne zawieszenie z jednoramiennym wahaczem po lewej stronie (równoważonym przez wydech po prawej), no i wreszcie na sam silnik.


Pierwotnie pokazany podczas ubiegłorocznej edycji mediolańskich targów silnik w układzie V, z jednym cylindrem z tyłu i dwoma z przodu, rozwartymi pod kątem 75°, charakteryzuje się kompaktową budową. Z przodu i ponad blokiem przednich cylindrów, tuż za główką ramy, znajduje się najciekawszy element – pierwszy motocyklowy kompresor elektryczny. Ma on stanowić wydajniejszą alternatywę dla sprężarek, zapewniając precyzyjną kontrolę doładowania silnika, a w konsekwencji – zwiększoną responsywność przepustnicy i wysoki moment obrotowy, również w niskim zakresie obrotów. Pod kątem budowy jednośladów takie rozwiązanie zostawia większą swobodę konstrukcyjną niż typowe sprężarki, napędzane energią gazów wylotowych lub bezpośrednio przez wał korbowy silnika. Nie wymaga też stosowania intercoolera.
W pracach nad silnikiem inżynierowie Hondy postawili sobie za cel uzyskanie z 900 cm3 pojemności skokowej osiągów typowych dla większych jednostek o pojemności 1200 cm3, przy jednoczesnym spełnieniu coraz bardziej wyśrubowanych norm emisji spalin. W przyszłości mogą powstać kolejne jednostki w tej konfiguracji, również o większej pojemności, przeznaczone dla flagowych modeli japońskiej marki.
global.honda


















































