Alejandro de Tomaso słynął z budowy niezwykłych samochodów. Historię marki De Tomaso na łamach naszego czasopisma opisał Raimund Engwer w artykule:
Reaktywowana niedawno marka postawiła sobie za cel kontynuowanie fenomenu De Tomaso i nie zawiodła oczekiwań. Zapowiedziane modele – perspektywiczny P900 i nawiązujący do najlepszych tradycji włoskiego designu P72, wyróżniają się spośród współczesnych supersamochodów płynnością linii i wytworną estetyką, tak odbiegającą od powszechnej obecnie agresywnej stylistyki z nadmiarem kątów ostrych.

Również od strony inżynierskiej De Tomaso nie podporządkowuje się bieżącym trendom. Podczas gdy na rynku supersamochodów zaczynają dominować silniki z mniejszą liczbą cylindrów, za to z potężnym doładowaniem, De Tomaso buduje dla modelu P900 jednostkę wolnossącą. Na zdjęciach zaprezentowanych na oficjalnym profilu marki ukazuje się naszym oczom widlasta, dwunastocylindrowa jednostka o niespotykanym wyglądzie. Swój niezwykły wygląd silnik zawdzięcza układowi wydechowemu, określonemu przez konstruktorów mianem 12-do-1. Kanały wydechowe osobne dla każdego z dwunastu cylindrów, splatające się wokół bryły silnika i przekładni, zbiegają się w jednym punkcie, na razie zakończonym cylindrycznym pierścieniem, przywodzącym na myśl dysze silników odrzutowych myśliwców. Docelowo to imponujące orurowanie będzie jeszcze dłuższe, ale o szczegółach zastosowanego rozwiązania w dziedzinie tłumienia przekonamy się zapewne dopiero po prezentacji prototypu całego auta.








Silnik ma mieć pojemność 6,2 l i pracować na paliwie syntetycznym. Ma rozwijać 12,300 obrotów na minutę. Liczba w nazwie modelu P900 ma podwójne znaczenie, gdyż odnosi się zarówno do masy całego pojazdu, jak i mocy silnika. Sam silnik, wraz ze skrzynią biegów ma ważyć zaledwie 220 kg.
autoblog.com
detomaso-automobili.com












































