Podczas gdy uwagę uczestników Japanese Mobility Show w Tokio przykuwały efektowne prezentacje, niedocenione pozostały różne interesujące pojazdy, takie jak Toyota IMV Origin.


Jest to efektowna koncepcja pojazdu użytkowego, przeznaczonego w pierwszej kolejności na rynek afrykański, który według zapowiedzi Toyoty miałby opuszczać fabrykę w stanie nieukończonym (prawdopodobnie chodzi tu o pakiet SKD – Semi Knocked Down). W kraju docelowym montaż podstawowych podzespołów miałby przyczynić się do powstania lokalnych miejsc pracy. Najciekawsze jest jednak to, że IMV Origin przewidziano jako jedynie platformę, na bazie której końcowy użytkownik budowałby własny pojazd, w konfiguracji służącej realizacji wybranych zadań, takich jak transport pasażerski lub towarowy, a także bardziej zaawansowanych funkcjonalności, z wykorzystaniem zabudowy specjalistycznej.

Podstawowe wyposażenie IMV Origin obejmuje jedynie instrumenty niezbędne do prowadzania pojazdu, co przywodzi na myśl dawniejszy pojazd tego typu – amerykańską półtonową terenówkę M274 Mule z czasów wojny w Wietnamie. Platforma M274 sprawdziła się nie tylko w roli transportowej, lecz była stosowana jako nośnik różnych typów uzbrojenia, w tym ciężkich karabinów maszynowych Browning M2, dział bezodrzutowych M40 i wyrzutni pocisków przeciwpancernych TOW.

Podobnie Toyota IMV Origin dysponuje potencjałem, by stać się podstawą wielu interesujących projektów. To jednak, czy koncepcja japońskiej marki sprawdzi się w praktyce, jest kwestią przyszłości. Tym bardziej nie wiadomo, czy Toyota rozważa rozszerzenie eksportu pojazdu na inne kontynenty.

Wiadomo jednak na przykładzie modelu Hilux Champ, który zadebiutował jako koncept IMV 0, że istnieje spore zapotrzebowanie na pojazdy użytkowe w podstawowej konfiguracji, ze spartańskim wyposażeniem, ale w przystępnej cenie. Na polskim rynku Hilux Champ mógłby przecież z powodzeniem wypełnić lukę po Tarpanie i Honkerze.
global.toyota













































